• Wpisów:1
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:13
  • Licznik odwiedzin:2 344 / 1501 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Poranki są najgorsze trzeba wstać z wygodnego i ciepłego łóżeczka. Potem zaspana się ubrać i powoli zjeść śniadanie. Jedyne z czego się cieszę to że mieszkam z Leonem. Nie jestem jeszcze pełnoletnia , ale tato pozwolił mi z nim mieszkać. Całe szczęście bo wszystkiego mi zabraniał. Mój starszy brat poświęca mi bardzo dużo uwagi za co jestem mu wdzięczna. Niestety jest troszkę podobny do taty w jednym. Jest strasznie nadopiekuńczy , pokazuje to każdego ranka.

- Violetta ile razy mówiłem żebyś się nie malowała ?
- Leon to tylko makijaż ...
- Chcesz być wymalowaną laską ? O nie moja siostrzyczka taka nie będzie , naturalne ładniejsze zaufaj mi Violu
- A mogę pomalować się tak delikatnie ? Proszę ...
- Delikatnie , ale bardzo delikatnie ... jedz śniadanie
- Nie jestem głodna ... kupie coś po drodze
- Tak jak ostatnio ? Miałaś kupić ale nie kupiłaś i zemdlałaś w szkole. Nie odchudzaj się bo nie masz z czego
- Właśnie że mam jestem gruba i tyle ...
- Wiele dziewczyn chciałyby być takie grube jak ty
- Kocham cie Leon jesteś najlepszym bratem na świecie
- Dziękuje staram się , ja już wychodzę masz tutaj pieniądze i coś sobie kup nie spóźnij się do szkoły jasne ?
- Wtedy to nie była moja wina nie mogłam bluzki znaleźć
- Jakbyś miała porządek to byś znalazła
- Dobra już pa ... zaraz wyjdę obiecuję

Poszłam na górę , zmazałam makijaż i pomalował się delikatnie. Potem szukałam jakieś sukienki , włożyłam kremowe baleriny i naszyjnik. Spojrzałam na zegarek lekcje zaczynają się za pięć minut. Jak to możliwe co ja tak długo się szykuję. Spóźnię się do szkoły bo jest oddalona jakieś dziesięć minut jakbym szła szybkim krokiem. Wzięłam pieniądze i kluczę. Zamknęłam drzwi , szybko udałam się w stronę szkoły. Usłyszałam podjeżdżający motor , zatrzymał się obok mnie. Chłopak zdjął kask to Diego Dominguez wróg Leona od czasów dzieciństwa nie wiem czemu się nie lubią. Zawsze gdy brunet przechodzi obok , moje serce bije szybciej wiem że nie powinnam , ale chyba go kocham. On raczej odwrotnie lubi mi dokuczać , chociaż nigdy nie przesadza. Potrafi sprawić bym się zawsze uśmiechnęła. Popatrzył na mnie , potem pokazał rząd białych zębów.

- Podwieźć panienkę do szkółki ?
- Jak mnie poznałeś od tyłu ? - spytałam zdziwiona
- Wiem jak kręcisz tyłeczkiem tak na prawo na lewo ...
- Skończ to - roześmiałam się
- A potem na lewo na prawo to jak jedziemy ?
- Chyba dojdę sama
- Zostało ci jakieś trzy minutki powodzenia
- Dobra ... posuń się i kask mi daj proszę ...
- Proszę trzymaj się mnie
- Ciebie ? nie wyobraź sobie nic tylko
- Dobra dobra nie narzekaj muszę mieć jakaś frajdę
- Eh ... z kim ja żyję ...
- I tak mnie lubisz nie narzekaj tak - zaśmiał się

Uśmiechnęłam się delikatnie , pojechaliśmy po około dwóch minutach byliśmy na miejscu. Ściągnęłam kask , on zaparkował motor. Stanął naprzeciw mnie i podniósł rękę. Odruchowo zamknęłam oczy , poczułam że poprawia mi włosy. Staliśmy bardzo blisko siebie , prawie stykaliśmy się głowami. Czułam że moje serce zaczyna coraz mocniej bić. Brunet pocałował mnie w czoło.

- No już fryzura wygląda prześlicznie
- Dziękuję Diego ...
- Proszę jakby co na moim motorze zawsze jest dla ciebie miejsce
- Yyy ... okej ale raczej wątpię Leon będzie zły
- No tak on ... jesteś już duża postaw się mu
- Nie mogę ... czemu wy się tak nie lubicie ?
- Nie mogę powiedzieć. Do zobaczenia myszko ...

Chłopak wszedł do szkoły , w głowie ciągle chodziły mi słowa "Do zobaczenia myszko" to takie słodkie. W oddali zobaczyłam moje przyjaciółki Ludmiłę i Francescę. Podeszłam do nich i się przywitałam. Ciągle myślałam o Diego. Dzień mijał szybko , na trzeciej lekcji poczułam się trochę słabo. Francesca to zauważyła dlatego zawołała Diego , to jej brat. Chłopak niezauważalnie podszedł do nas.

- Violetta chyba źle się czuje - wyszeptała
- Violuś ? Co jest ?
- Nie wiem ... w głowie się kręci znowu nic nie jadłam ...
- Jesteś nie poważna ? Chcesz z siebie kościotrupa zrobić ?
- Ja ... ja ... ja ... Diego ... ja ... Diego ?

Zrobiło się ciemno przed oczami. Słyszałam tylko jak chłopak krzyczał moje imię.